Posty

Wyświetlam posty z etykietą City Life

4 Design Days - subiektywne podsumowanie

Obraz
Przyznam się, że pierwszy raz byłam na targach takich, jak 4 Design Days w Katowicach. Pewnie to dlatego, że w temacie wnętrzarsko-budowlanym jestem od stosunkowo niedawna. Zaskoczyła mnie różnorodność prezentowanych ofert oraz to, iż i tak najwięcej osób było przy stanowiskach z darmową kawą ;) Wnisokuję też, że całkiem sporo osób na Śląsku jest na etapie urządzania kuchni, a także nie podważę już nigdy faktu, iż krówki zdominowały całkowicie rynek darmowych cukierków reklamowych. Przy okazji przedstawiam Wam mój subiektywny Top 5 omawianego wydarzenia: 1) Lustra miior Kto nie chciałby mieć takiego lustra? Ja bym chciała, bardzo. Uwierzy mi każdy, kto zobaczy, jak karkołomne pozycje przybieram, aby pomalować sobie rzęsy przy swoim lustrze w łazience. Od którego, wiadomo, oddziela mnie cały blat ze sporą umywalką. Marka miior rozwiązuje ten problem i oferuje lustra wysuwane. Łapiesz za uchwyt, bez wysiłku przyciągasz do siebie lustro zamontowane na wysięgniku. Jak skorzyst...

Inspirujące spotkanie przy kawie, a zatem "Kawa w SMG/KRC"

Świeże wrażenia ze spotkania "Kawa w SMG/KRC" w centrum Katowic, które odbyło się wczoraj, 30 czerwca 2017, jako ostatnie spotkanie przed wakacjami.  Za namową jednej z uczestniczek studiów podyplomowych na WSB (gdzie promowane są różne inicjatywy związane z przedsiębiorczością) wybrałam się na spotkanie pod tytułem "Mapa marzeń" . Poszłam z mieszanymi uczuciami, ponieważ nie znałam prowadzących ani uczestników, a na temat samych spotkań praktycznie nic nie wiedziałam. Skusił mnie jednak temat - wszak o marzeniach wszyscy lubimy rozmawiać . Na spotkaniu pojawiły się przede wszystkim osoby ze studiów na WSB oraz wykładowcy, jak i sam organizator. Nie chodzi jednak o to, aby opisywać konkretne osoby, a żeby mówić o samej treści i atmosferze. Atmosfera była bowiem bardzo, hmm, sprzyjająca :) Na luzie, z dowcipem, a jednocześnie ciekawie. Być może powodem był fakt, że praktycznie wszyscy na spotkaniu dobrze się znali (oprócz mnie oczywiście...

Niesłodka kawa

Obraz
Piękne i ciekawe miejsca w Katowicach rosną jak grzyby po deszczu. Dokładnie takie odnoszę wrażenie, jako że nie monitoruję już sytuacji na bieżąco. Wyprowadzka z centrum miała parę minusów (dużych minusów), ale plusem na pewno jest to zaskoczenie i ekscytacja, gdy każda wizyta w mieście przynosi jakieś nowe odkrycia :) Podczas spaceru na temat modernizmu w architekturze Katowic, zahaczyłam o okolice BWA. Bardzo szczęśliwie zahaczyłam, ponieważ akurat wtedy (jak niemal zawsze) desperacko potrzebowałam kawy. A tu proszę, na samym rogu budynku BWA pojawiła się kawiarnia #bezcukru (hura!). Dokładny adres to aleja Korfantego 6. Nie będę ściemniać, że zazwyczaj pijam kawę bez cukru, ale przecież wiem, że tak by było lepiej zdrowiej fajniej. Twórcy miejsca #bezcukru również o tym wiedzą :)  Jeszcze przed wejściem zauroczył mnie wystrój . Zgodny z obecnymi trendami, nowoczesny, inspirujący. Sporo przedmiotów, które wygladają na naturalne drewno - moja ostatnia fascy...

Cztery kąty a tyle wyzwań

Na rynek mieszkaniowy w Polsce narzekają wszyscy. Narzekam i ja. W miarę wydłużającego się czasu najmu, coraz bardziej mi szkoda nas wszystkich, którzy wynajmujemy mieszkanie aby mieć gdzie mieszkać. Ekonomiczne przyczyny takiego a nie innego stanu rzeczy są mi mniej więcej znane, co nie zmienia faktu, że i tak odczuwam wielką niesprawiedliwość, kiedy przychodzi mi płacić rachunki a z mojego konta znika jedna-trzecia miesięcznej wypłaty ( calutką 1/3, chociaż opłaty dzielę razem z drugą osobą...). Jednakże mam jeszcze większą ochotę narzekać, gdy zastanowię się jakie warunki otrzymujemy za te, dla mnie i moich znajomych naprawdę duże pieniądze. Na swoim mieszkam od czerwca 2014, czyli już prawie rok. Wynajmuję mieszkanie 37 metrów kwadratowych w centrum miasta. Wieżowiec ma szczęśliwe, typowe 13 pięter , ale windy działają całkiem fajnie. Mają duże lustra i często robię sobie " elevator selfie ". Nigdy nie jest cicho, bo nieopodal znajduje się główn...